Plan awaryjny przy incydencie: cztery kroki na jedną kartkę

W sytuacji kryzysowej nikt nie czyta poradników. Dlatego plan awaryjny przy incydencie powinien powstać wcześniej, mieścić się na jednej kartce i wisieć tam, gdzie da się go znaleźć w pięć sekund. Chodzi o sytuacje, w których liczy się kolejność działań: przerobione zdjęcie dziecka, szantaż, kontakt dorosłego, wyciek danych, rozesłanie czegoś po klasie.

Poniżej gotowy plan w czterech krokach, lista rzeczy do przygotowania zawczasu i podział ról między dorosłych. Tekst należy do działu Bezpieczne ustawienia krok po kroku i całości opisanej w głównym przewodniku AI a dziecko.

W skrócie

  • Cztery kroki w stałej kolejności: dziecko, dowody, zgłoszenia, otoczenie.
  • Pierwsze zdanie zawsze brzmi tak samo: to nie jest twoja wina, zajmiemy się tym razem.
  • Nie kasujemy niczego przed zabezpieczeniem dowodów, nawet jeśli bardzo chcemy, żeby zniknęło.
  • Przygotuj wcześniej: numery, kontakt do wychowawcy, miejsce na zrzuty ekranu.
  • Nie płacimy, nie negocjujemy i nie kontaktujemy się sami ze sprawcą.

Krok 1: dziecko

Zanim cokolwiek zaczniesz robić technicznie, powiedz dwa zdania: to nie jest twoja wina i zajmiemy się tym razem. Dziecko w takiej sytuacji przeżywa wstyd i strach przed konsekwencjami wobec siebie, więc od tych dwóch zdań zależy, czy usłyszysz całą prawdę, czy jej przyciętą wersję.

Nie zadawaj pytań o to, po co coś wysłało albo dlaczego rozmawiało z obcym, bo brzmią jak oskarżenie i niczego nie zmieniają. Ustal tylko fakty potrzebne do działania: co się stało, kto to widział, gdzie to jest. Reszta rozmowy może poczekać do wieczora. Rozwijam to w tekście Dziecko przeskrobało coś w sieci.

Krok 2: dowody

Odruch, żeby natychmiast wszystko usunąć, jest zrozumiały i szkodliwy, bo bez dowodów zgłoszenie na policji jest trudne, a platforma nie ma czego weryfikować. Zrzuty ekranu powinny obejmować treść, nazwę profilu, adres strony, datę i godzinę oraz kontekst, czyli komentarze i to, kto komu co wysłał.

Zrzuty warto przenieść do osobnego folderu poza telefonem dziecka, na przykład na dysk w chmurze albo do folderu na komputerze. Zapisz też listę osób, które wiedzą o sprawie, bo przy ustalaniu źródła ma to znaczenie. Dopiero po tym można zgłaszać materiał do usunięcia. Szczegóły przy konkretnym typie incydentu opisuję w tekstach Deepfake dziecka i Szantaż zdjęciami.

Krok Co robisz Czego nie robisz
1. Dziecko Dwa zdania, potem fakty Nie pytasz, po co to zrobiło
2. Dowody Zrzuty z datą, adresem, kontekstem Nie kasujesz i nie blokujesz
3. Zgłoszenia Platforma, policja, dyzurnet.pl Nie płacisz i nie negocjujesz
4. Otoczenie Szkoła, wsparcie psychologiczne Nie kontaktujesz się ze sprawcą

Krok 3: zgłoszenia

Trzy tory uruchamiane równolegle. Pierwszy to platforma, na której materiał się pojawił, przy czym warto korzystać ze ścieżki dla treści dotyczących osób małoletnich, a nie ze zwykłego zgłoszenia. Zachowaj numer zgłoszenia. Drugi to policja, gdzie składa się zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa, na komisariacie albo pisemnie.

Trzeci to zespół dyzurnet.pl, przyjmujący zgłoszenia nielegalnych treści i współpracujący z serwisami oraz służbami. Przy bezpośrednim zagrożeniu dzwoni się pod 112. Pełną listę instytucji i sytuacji, w których się do nich zgłaszamy, zebrałam w tekście Gdzie zgłosić i szukać pomocy.

Krok 4: otoczenie

Jeśli sprawa dotyczy klasy, kontakt ze szkołą jest równie ważny jak zgłoszenie formalne, bo to tam rozgrywa się codzienność dziecka. Rozmowa z wychowawcą i dyrekcją powinna dotyczyć trzech rzeczy: zatrzymania rozsyłania materiału, ochrony dziecka w zwykłych sytuacjach szkolnych i reakcji wobec sprawcy, jeśli jest uczniem.

Drugim elementem jest wsparcie psychologiczne, które warto zaproponować wcześnie, nawet gdy dziecko z pozoru dobrze sobie radzi, bo reakcja przychodzi czasem po kilku tygodniach. Sygnały, na które trzeba zwrócić uwagę, opisuję w tekście AI a zdrowie psychiczne nastolatka.

Co przygotować zawczasu

Plan działa tylko wtedy, gdy nie trzeba niczego szukać w trakcie. Warto więc przygotować cztery rzeczy: kartkę z numerami (116 111, 800 12 12 12, 112) i adresem dyzurnet.pl, kontakt do wychowawcy i psychologa szkolnego, wskazane miejsce na zrzuty ekranu oraz zapisane dane logowania do kont dziecka, żeby nie ustalać ich w kryzysie.

Piąta rzecz nie jest kartką, tylko rozmową: dziecko musi wiedzieć wcześniej, że w razie kłopotu przychodzi od razu i że nie skończy się to awanturą ani odebraniem telefonu. Bez tego cały plan uruchamia się z opóźnieniem dwóch tygodni. Piszę o tym w tekście Jak rozmawiać z dzieckiem o AI.

Podział ról między dorosłych

W sytuacji kryzysowej łatwo o chaos, w którym oboje rodzice robią to samo albo nie robi tego nikt. Warto ustalić wcześniej prosty podział: jedna osoba zostaje z dzieckiem i rozmawia, druga zajmuje się dowodami i zgłoszeniami. Jeśli w domu jest jeden dorosły, kolejność się nie zmienia, ale warto poprosić kogoś zaufanego o pomoc przy części formalnej.

Ważne, żeby osoba rozmawiająca z dzieckiem nie była jednocześnie tą, która w tym momencie dzwoni i pisze zgłoszenia. Dziecko potrzebuje wtedy pełnej uwagi, a nie towarzystwa kogoś, kto co chwilę odchodzi do telefonu.

Gdy sprawa jest poważna

Przy materiałach intymnych, groźbach, szantażu i kontakcie dorosłego o charakterze seksualnym działaj natychmiast.

  • Zabezpiecz dowody przed jakimkolwiek kasowaniem i blokowaniem.
  • 112 przy bezpośrednim zagrożeniu, poza tym zawiadomienie na policji.
  • dyzurnet.pl dla nielegalnych treści z udziałem dzieci.
  • 116 111 i 800 12 12 12 dla dziecka i dla rodzica, całodobowo.
  • Nie płać, nie negocjuj i nie kontaktuj się sam ze sprawcą.

Co zrobić dziś

  1. Wydrukuj cztery kroki i powieś je w kuchni albo zapisz jako notatkę w telefonie.
  2. Zapisz numery 116 111, 800 12 12 12 i adres dyzurnet.pl w telefonach obojga dorosłych.
  3. Ustalcie, kto rozmawia z dzieckiem, a kto zajmuje się dowodami i zgłoszeniami.
  4. Powiedz dziecku, że w razie kłopotu przychodzi od razu i nie będzie awantury.

Czego nie robić

  • Nie kasuj materiału ani konta przed zrobieniem zrzutów ekranu.
  • Nie płać szantażyście i nie pozwól zapłacić dziecku.
  • Nie pisz sam do sprawcy. Ustalanie tożsamości należy do służb.
  • Nie odbieraj dziecku telefonu w reakcji na to, co je spotkało.
  • Nie zostawiaj sprawy bez zgłoszenia, licząc, że sama ucichnie.

Najczęstsze pytania

Co zrobić najpierw, gdy dziecku przydarzy się coś poważnego w sieci?

Powiedzieć dwa zdania: to nie jest twoja wina i zajmiemy się tym razem. Dopiero potem ustalać fakty i zabezpieczać dowody. Kolejność ma znaczenie, bo od pierwszych zdań zależy, ile dziecko powie.

Dlaczego nie wolno od razu usunąć materiału?

Bo bez dowodów zgłoszenie na policji jest trudne, a platforma nie ma czego weryfikować. Najpierw zrzuty ekranu z treścią, nazwą profilu, adresem, datą i kontekstem, a dopiero potem zgłoszenie do usunięcia.

Komu zgłaszać?

Równolegle na trzech torach: platformie, na której materiał się pojawił, policji oraz do zespołu dyzurnet.pl. Przy bezpośrednim zagrożeniu dzwoni się pod 112.

Co przygotować, zanim cokolwiek się wydarzy?

Kartkę z numerami i adresem dyzurnet.pl, kontakt do wychowawcy i psychologa szkolnego, miejsce na zrzuty ekranu, dane logowania do kont dziecka oraz rozmowę, po której dziecko wie, że może przyjść bez awantury.

Jak podzielić się rolami między dorosłych?

Jedna osoba zostaje z dzieckiem i rozmawia, druga zajmuje się dowodami i zgłoszeniami. Dziecko potrzebuje wtedy pełnej uwagi, a nie towarzystwa kogoś, kto co chwilę odchodzi do telefonu.